Witaajcie moi drodzy.
Ostatnio mało postów widnieje na naszym blogu i ja dziś postaram się to wszyystko nadrobić. Zaczynając od stylizacji poniżej. Dziś starałam się skupić na różowym blazerze, który jest cudowny mimo, że nie przepadam za różowym kolorem. Chciałam minimalnie dodać trochę złota, które ujrzymy deczko w pasku, przy torebce jako pasek na ramie oraz minimalnie przy obcasie i jego platformie. Marynarka nieco podobna do tego słynnego blazera z ELLE, jednak nie są one całkowicie takie same. Różnią się krojem, ten z Killah jest bardziej "poukładany", jeżeli mogę to tak nazwać, a z Elle taki zwiewny, jakby wiatr go podwinął. ;) A więc bez zbędnego pisania, zaczynaajmy!
Oraz ubrania użyte:
Dosyć banalnie?







































